Masz sympatyczną matkę
„Masz sympatyczną matkę — powiedziała lekarka. Po usłyszeniu tych słów zakręciła mi się łza w oku. Słowo matka jest najcenniejszym ze słów. Tak bardzo nie chciałem, aby wiedziała, gdzie się znajduję.
Gdy tylko rozkuli mu. kajdanki i kazali wejść do aparatu rentgenowskiego, rzucił się w kierunku okna i wyskoczył z wysokości pierwszego piętra Płynąc polem Zalewem Kamienieckim, zmylił po^oń, postarał się o ubranie. Gdy już poczuł się bezpieczny stanął na drodze,
I tak właśnie na boso, w kufajce, stałem na rozdrożu i myślałem w czyich znów rękach znajdzie się mój BI
Minęły jednak lata i przystojny mężczyzna o niebieskich oczach znów jedzie białym fiatem do swej matki, a na tylnym siedzeniu ma duży bukiet kwiatów. Opowiadanie swoje Kalibabka kończy zdaniem
Dzisiaj znów jedzie do matki, też ryzykuje nową przygodę, która może się zakończyć tym samym, lecz młodość nie zna granic. Tak, dzisiaj może stracić wszystko, młodość i nawet życie.
W znalezionym w bagażach samochodowym atlasie Polski Kalibabka znaczył trasę swojej wielkiej podróży po kraju. Były tam zaznaczone miejsca, gdzie był, gdzie go rozpoznano, gdzie uciekał i wreszcie gdzie należało jeszcze pojechać. Tych ostatnich miejsc, w których czułby się zupełnie bezpieczny, było już coraz mniej.“(3)