Ale tym razem powodem obaw

podręczniki obcojęzyczne |sprzęt wodny |Sala Konferencyjna Poznań

„Ale tym razem powodem obaw opieszałego ucznia nie był cienki obiadek, jakim częstowała go ciotunia. Było mu tak smutno na duszy, że nawet nie czuł pustki w żołądku.
Istnieje pewna okropna tortura dobrze znana każdemu uczniowi (nawet największemu matołowi), polegająca na tym, że po wypędzeniu ze szkoły taki chłopiec ukryty wbrew woli w jakimś zacisznym kąciku, musi patrzeć na to, jak jego koledzy z zeszytami i książkami w ręce podążają do szkoły na codzienne zajęcia. W takich chwilach szkoła staje się dla niego czymś szczególnie umiłowanym, a wszelkie ćwiczenia i wyprą cowania, które go zazwyczaj niewiele obchodziły, a nad którymi teraz ślęczą jego koledzy, nabierają dla niego naraz niebywałej wartości. Jest sporo podobieństwa pomiędzy takim wypędkiem, a wyklętym za bezbożnictwo człowiekiem, którego pożera pragnienie wysłuchania mszy, a któremu został wzbroniony wstęp do kościoła.
Oto dlaczego, w miarę zbliżania się do domu ciotki, dalszy pobyt w nim zaczął się przedstawiać biednemu Pitou w najczarniejszych kolorach. Dla tej samej przyczyny po raz pierwszy w życiu szkoła wydała mu się czymś w rodzaju raju na ziemi, z którego przepędził go nie miecz ognisty, lecz dyscyplina ojczulka Fortiera.“(12)

<<<< - Mój brat sądzi | Dom był pełen starych >>>>

kite |Ikariam - gra przeglądarkowa |VBA w Excelu